Siły zbrojne Attyli
Armia Huńska składała się wyłącznie z zaopatrzonych w łuki jeźdźców. Ich niewielkie konie, o mocnych, twardych kopytach, ze zmierzwionymi długimi grzywami słynęły ze swojej niezwykłej wytrzymałości i odporności na choroby. Były one też dobrze wyszkolone by reagować nie tylko na łydkę, ale i komendy głosowe, co pozwalało wojownikowi na precyzyjne strzelanie z łuku nawet w pełnym galopie. W czasie bezpośrednich starć rumaki wspierały swoich panów gryząc i kopiąc napastników.
Taktyka Hunów opierała się przede wszystkim na umiejętnościach strzeleckich łuczników. Każdy uzbrojony w łuk o długości 1,5 metra potrafił posłać strzałę na odległość równą 100 metrów, a swoich wrogów zasypywać gradem strzał. Ponadto każdy posiadał broń do walki bezpośredniej (maczugę, miecz, topór). Siłę uderzeniowa dopełniały dwukołowe rydwany z łucznikami.
Wojownicy Hunów odziani byli w grube kaftany zrobione ze skóry. Nacierali ją tłuszczem zwierzęcym, co zapewniało im odporność na wilgoć, a także lepsza giętkość materiału. Na głowie nosili skórzane hełmy, które wzmacniali metalowymi wstawkami. Na kaftan zakładali kolczugę dla lepszej ochrony przed strzałami lub cięciami mieczy nieprzyjaciół. Buty zrobione były z lekkiej i cienkiej, skórki. Były one doskonałe do jazdy konnej, lecz nie do marszu. Niemniej odpowiadały im one gdyż większość życia spędzali w siodle.
Duże upodobanie znajdowali w bogactwach i przepychu. Drogimi kamieniami, srebrem oraz złotem przystrajali swoja broń, a także uprzęże wierzchowców.
Istota taktyki Hunów polegała na szybkości z jaką się poruszali i z wynikającej z tego możliwości zaskoczenia przeciwnika. Każdy wojownik prowadził ze sobą dodatkowego konia, na którego grzbiecie transportował kołczany, żywność i wodę, bo każdy sam dbał o swoje zaopatrzenie.
Ponieważ zasoby ludzkie Hunów były ograniczone, Attyla przywiązywał dużą wagę do taktyki, która pozwoliłaby mu wygrać jak najmniejszym kosztem. Polegał głównie na szybkości i gwałtowności uderzenia. Unikał walki wręcz i prowadzenia długich i wyczerpujących kampanii. Wykorzystywał naturalne ukształtowanie terenu by moc niepostrzeżenie podkraść się do wroga na odległość strzału. Podczas gdy jedna grupa łuczników wypuszczała strzały w powietrze, zasypując nieprzyjaciela gradem strzał, co zmuszało ich do uniesienia tarcz, druga prowadziła obstrzał na wprost ( w nogi ). Kiedy łucznicy osłabili wystarczająco obca armie, Hunowie przystępowali do końcowego uderzenia, ostatecznie rozbijając wyczerpanego wroga.
Na podstawie książki
„ 100 największych dowódców wszechczasów”
Michael’a Lee Lanning’a