Pustynny wiatr zdmuchnął płomyki oliwnych lamp. Świątynię w Hadikat as-Sahra spowił aksamitny mrok. Otulił rzeźbione ściany, wyłomy i ołtarz, osiadając także na zimnym obliczu boga. Zasnuł granatem wygasłe szmaragdy oc...
Opowiadania
347 tekstów
Płacz, Czarnopióra, Bo nie ocalisz śmierci przeznaczonych. Życie ludzkie jest jak kwiat, co usycha. W pył się obrócą chwała i pieśni, Upadną królestwa, wielkich czas pokona. Płacz, Czarnopióra, bo nic nie pozostanie...
Warto by się zastanowić I Niespodziewanie szybko zrobiło się ciemno i zimno. Galdwan nie przejmował się tym zbytnio, gdyż żar z własnoręcznie rozpalonego ogniska od kilku godzin dostarczał mu ciepła i otuchy. Las b...
NOCNA ROZMOWA Około jedenastej Krystyna usłyszała jęk. Wstała i zapaliła światło. Widząc to przez szybę w drzwiach, ja też wstałem. Otworzyłem drzwi, zobaczyłem ją pochyloną nad sfinksicą i natychmiast podbiegłem....
--- Bliźniacze węże --- Wszyscy poruszali się niesamowicie cicho. Najciszej jak potrafili. Tak jakby nie istnieli, jakby nie chcieli istnieć. Powoli, krok za krokiem. Cichutki odgłos metalu trącego o metal. Prawdopo...
Część I W naszym świecie PRZYBYSZE Postanowiłem opisać te dziwne wydarzenia, w których braliśmy udział – jako powieść fanta-sy, gdyż inaczej na Ziemi nikt tego nie odbierze. Co prawda będzie to fantasy dosyć niet...
Sztylet upadł z głośnym brzękiem na podłogę. Korin przerażony popatrzył na swe zakrwawione ręce. Rozejrzał się niepewnie po pomieszczeniu. Znajdował się w przestronnym, ciemnym pokoju. Mrok rozjaśniał jedynie blask księż...
Moim przyjaciołom, którzy walczyli o swoją miłość i choć wydawało się to niemożliwe osiągnęli cel. Są wspaniałym małżeństwem. Nic nie jest pewne. Wszystko może wyglądać inaczej niż wygląda. Jedyne co jest pewne, od zara...
Kiedy ostatnie promienie zachodzącego słońca zniknęły za horyzontem, Hasta i sir Roger zatrzymali konie. Znaleźli dobre miejsce na obóz. Nikt nie nazwałby go najlepszym, ale w środku lasu jeźdźcy nie mieli dużego wyboru....
I Ozyrys jak zawsze o tej porze siedział na dachu wieżowca, na obrzeżach Madrytu. Nie rozmyślał, nie miał o czym. Słońce już dawno schowało się za horyzontem, który i tak stanowiły fabryki, bloki, olbrzymie wysypisko...
Niaala biegła ciemnymi, wąskimi uliczkami. Oddychała szybko, para wydobywająca się z jej ust, kłębiła się w powietrzu. Serce biło przyspieszonym, równym rytmem. Nie zatrzymywała się, nie mogła. Wiedziała, że gdzieś tam,...
- Karczmarzu, piwa! – zawył radośnie i charcząco krasnolud. Popluł obficie towarzysza resztkami gulaszu, który osiadł na brodzie, wąsach i między zębami. Mężczyzna odwrócił się i dyskretnie wytarł twarz rękawem, od łokci...
Wąskie drzwi w zacienionej niszy były łatwe do przeoczenia, gdyby ktoś o nich nie wiedział. Za nimi znajdował się ciąg krętych, stromych stopni, których szczyt ginął w mroku. Na ścianach umieszczono lichtarze, świece mus...
Zamek stał na niewielkim wzniesieniu o ściętym wierzchołku. Otoczony podwójnym pierścieniem murów górował nad okolicą. Z drogi było widać co wyższe domy na podgrodziu, drewniane lub murowane, przeważnie kryte czerwoną lu...
Koniec. Cała walka nie trwała dłużej jak ćwierć obrotu klepsydry. Żaden z napastników nie przeżył, gdyby się zastanowić, żaden nie miał chyba takiego zamiaru. Nawet wymuskany Iniell wykazał się w końcu bezrozumną odwagą....
Najbardziej wytrwali z gapiów odprowadzili ich kawałek za bramę. Kiedy i oni zawrócili, już tylko mały orszak złożony z czterech konnych i dwojga idących piechotą ludzi podążał krętą drogą pod górę. Po obu stronach ciągn...
W wyznaczone dni rozległy plac pośrodku miasta służył za targowisko. Dziś, choć nie był to dzień targowy, zebrał się tu gęsty tłum. Nikt, rzecz jasna, nie myślał nawet o sprzedawaniu, czy kupowaniu. Niektórzy poprzebie...
- Wy też mi każecie jeść chłopskie jedzenie? Może kapustę z jałową kaszą, albo kozi ser z dwa razy odciąganego mleka? – Pan Hemrid silił się wielce, aby nadać swym słowom żartobliwy ton, uśmiechał się nawet z wysiłkiem,...
Persival Teex siedział w fotelu wpatrując się w jęzory ognia buszujące w kominku. W domu panowała grobowa cisza. Zegar zaczął wybijać trzecią. Równo z ostatnim uderzeniem zadzwonił telefon. - Szefie, towar załatwiony. J...
Wydawało się, że głos dzwonu z zamkowej wieży zwiastujący północ przebrzmiał ledwie chwilę temu, a już przez szpary w okiennicach zaczynało się sączyć blade światło poranka. Wiosenna noc ma niewiele godzin. Czuwającemu s...