Krótka ballada o matkach Frank był moim najlepszym kumplem. Raz nawet pożyczył mi dwa złote na piwo „Złoty Elf” Dziwne, bo ja przecież nie piję. To świadczyło jednak tylko o jego niesłychanie dobrym sercu. Byłem pew...
marksobcz
2 tekstów w archiwum
Krótka ballada o zgubnych skutkach nałogu, czyli dzień z życia Gildii. -Alkohol leje się strumieeeeeeeeeeeniem!!!!(...) Przeraźliwy krzyk wybódził mnie z płytkiego jak woda w Wisłoku snu. Rozglądnąłem się wokoło. W...