Prolog Rzęsisty deszcz padał i moczył wszystko, co tylko był w stanie dosięgnąć. Wiatr wyrywał czarne parasole z rąk ludzi, którzy stali na cmentarnym trawniku, aby „uhonorować tym ukochanego męża i przyjaciela” jak mó...
rafal
2 tekstów w archiwum
Te jego włosy. Ognistego koloru czupryna sterczała pomiędzy skierowanymi do góry cienkimi, czarnymi rogami i niesfornie opadała z obu stron pyska. Dużych rozmiarów nos w kształcie dzioba drapieżnego ptaka współgrał z wie...