Gildia Miłośników Fantastyki

Mity i legendy Legendy i Baśnie

O Beowulfie i Grendelu

orodruina ·

Wielką miał potęgę i wspaniałą sławą cieszył się w ówczesnych czasach lud Danii. Królem wtedy był Hrothgar, pan wielkiego majestatu. Był on wielkim bogaczem, sprawiedliwym, honorowym i szczodrym. Nie żałował grosza dla najbiedniejszych, a jego rycerze słynęli z wykształcenia i pięknego uzbrojenia.
Pewnego dnia odwiedziwszy po raz pierwszy w życiu latem okolicę Heorot, kazał zauroczony jej pięknem wybudować tam dwór. Zamieszkał tam, i stamtąd rządził całym krajem. Wielokrotnie w dworze biesiadowano, wyprawiano wyśmienite uczty z piwem złocistym, winem i świeżym miodem. Wojownicy opowiadali z dumą o dokonanych przez siebie czynach, bardowie zaś śpiewali o cudach tego świata. Wszyscy weselili się głośno, nie żałując gardeł ni trunków.
Tymczasem nie opodal dworu, na pobliskich moczarach, znajdowała się kryjówka Grendela – legendarnego w okolicy potwora. Odgłosy zabawy, a w szczególności śmiechy dochodzące z dworu sprawiały mu ból, więc niejednokrotnie przez całą noc potwór cierpiał straszliwe męki. Pewnej nocy, kiedy hałasy były tak głośne, że drżała ziemia, Grendel nie wytrzymał i wyruszył do Heorot. Kiedy tam dotarł większość ucztujących już drzemała pod stołami z pełnymi brzuchami i głowami ciężkimi od wypitego piwa. Grendel przepełniony chęcią zemsty skręcił im karki i zaciągnął bezwładne ciała do swój kryjówki.
Co noc przez dwanaście lat potwór napadał na dwór Hrothgara, który już straciwszy nadzieję rozesłał gońców do swych przyjaciół z prośba o pomoc. Nie odpowiedział nikt. Jednak pewnego dnia na ratunek przybył nowy, nieznajomy królowi wódz Geatów – Beowulf. Oznajmił on, że zabije potwora lub sam zginie. Na to jeden z wojowników Hrothgara Unfreth rzucił szyderczo, że Grendelowi nikt nie sprosta, choćby był największym i najsilniejszym zuchem. Na to niezrażony Beowulf rzekł, że zabije go gołymi rękami.
Kiedy nocą Grendel kolejny raz wdarł się do dworu, Beowulf skoczył na jego szyje i począł z nim walczyć. Wkrótce wyrwał mu jedną z olbrzymich łap, przez co potwór zawył i, jęcząc żałośnie z bólu, uciekł do swojej kryjówki. Następnej nocy cały dwór wielce się radował, ponieważ potwór nie przybył. Ich radość była jednak przedwczesna, ponieważ wkrótce potem z ciemności wyłonił się inny, jeszcze większy i potworniejszy od poprzedniego potwór. Zabił on Aeschera – wielkiego przyjaciela króla. Potworem tym okazała się matka Grendela, która przyszła pomścić swego syna. Beowulf ruszył śladem poczwary aż do jeziora, w którym znajdowało się jej leże. Zanim ruszył, otrzymał przeprosiny Unfretha i w podarunku jego miecz – Hrunting.
Beowulf skoczył w głąb jeziora. Schodził niżej i niżej, i, dopiero kiedy zbliżył się do dna, ujrzał legowisko potwora. Bestia zaatakowała wojownika, jednak ten miał na sobie mocną kolczugę. Chciał wbić miecz Unfreth w bestię, jednak jej skóra była zbyt gruba i ostrze złamało się w pół. Wtedy dojrzał leżący na dnie miecz wykonany zapewne dla olbrzyma. Tylko jeden Beowulf spośród śmiertelników był w stanie walczyć tym orężem. Ujął miecz w dłonie i odciął potworowi łeb. Woda jeziora zawrzała od czerwonej posoki. Wojownicy stojący na brzegu krzyknęli, że wojownik jest zabity, jednak Beowulf po chwili wypłynął na powierzchnię trzymając w jednej dłoni łeb Grendela, a w drugiej jego matki.

Więcej w dziale Mity i legendy

Legendy Wielkomorza - Chwała Valdenowi

Legendy i Baśnie · horny ·

Nad Wielkim Morzem ponad czasu śladem Co sączy przemijanie swym odwiecznym jadem Kończą się Wszechziemia wszystkie kręte drogi Tu, ponad wodą władztwo krzepko dzierżą bogi Ni rybak tu, ni żeglarz, ni podróżnik jurn...

Koń i osioł

Legendy i Baśnie · anusia ·

Dawno, dawno temu... pewien stary woźnica trzymał w swojej stajni konia i osła. Lubił oba zwierzęta jednakowo, ale ponieważ to koń, nie osioł, ciągnął jego dwukółkę, więc to konia traktował i karmił lepiej. Osioł wiedząc...

O Gobanie i Gobaniastym Urwisku

Legendy i Baśnie · goban ·

Przedmowa Bladzi Kochankowie – jest to kwiat z którego korzenia wyrastają zawsze dwie łodygi i dwa śnieżnobiałe kwiecia. Jest on pierwszą oznaką nadchodzącej zimy. Kiedy zaczynają się mrozy kwiat zaczyna wydawać ostry...

O Flisaku i żabach

Legendy i Baśnie · sclavia ·

Na Starym Rynku w Toruniu promienie popołudniowego słońca igrały w fałdach kubraczka odlanego z brązu posągu przedstawiającego Flisaka. Figurkę, która została wykonana w 1914 roku, otacza betonowy cokół, na którym przycu...

O trzech dziwnych kompanach

Legendy i Baśnie · sclavia ·

Nad Borami Tucholskimi dawno już zapadł zmierzch i księżyc skąpał wierzchołki drzew w bladej poświacie. Migoczące gwiazdy odbijały swoje oblicza w płynącej leniwie Czarnej Wodzie* która z szumem i chlupotem obijała się o...