- Hej ty! Uważaj gdzie idziesz!- Gruby kupiec odsunął się nagle. Przed nim leżała wysoka postać w podróżnej pelerynie. - Przepraszam... –mruknął wędrowiec damskim głosem i niezgrabnie podniósł się z bruku- Przepraszam.....
lao
2 tekstów w archiwum
Nad światem Garath powoli zbliżał się dzień. Pierwsze promienie słońca oświetliły uśpione wioski i miasta, pozłociły wody Cibii i zarumieniły chmury, powoli płynące po porannym niebie. Wzgórza pokryte były jeszcze mgłą...