Gildia Miłośników Fantastyki

Opowiadania Opowiadania

Gwiazda

sclavia ·

Reamon \"Star\"

\"once upon a time a memory
once upon a time a girl
once upon a time a perfect life
once upon a perfect world\"



To była straszna noc. Czarna, czarniejsza niż skrzydła kruka i lśniące futro pantery i ogłuszała ciszą… W takiej ciszy można usłyszeć Boga nakręcającego zegar świata, można usłyszeć bicie serca ćmy płonącej w świetle świecy, można usłyszeć rozpaczliwe wołanie... Myśl, która biegnie przez świat spowity kirem, w poszukiwaniu przeszkody, o którą będzie mogła się rozbić, która będzie jej kresem i wytchnieniem.
Myśl, którą w ciszę nieświadomie wysłała pewna Dziewczynka…

Dziewczynka złapała w dłonie ćmę i zgasiła świecę, jedyne źródło światła w pomieszczeniu. Pomimo panującego tam mroku bez problemu doszła do okna, za którym wszystko było tak samo czarne jak w pokoju. Otworzyła szeroko okiennicę i opierając się o nią, usiadła na parapecie. Powolutku zaczęła rozchylać palce dłoni, w której czuła rozpaczliwe trzepotanie delikatnych skrzydełek. W końcu jej oczom ukazała się ćma. Była piękna. Zdawało się, że jest jaśniejsza niż wszystko wokół... i wolna…
Odleciała, zostawiając Dziewczynkę, która poczuła się teraz samotna jak nigdy wcześniej. Na niebie nie było ani jednej gwiazdy, która mogłaby nadać blask jej pustym oczom. Oczom, które są zwierciadłem duszy. Posmutniała jeszcze bardziej.
- W taką noc nawet gwiazdy nie słuchają.
Chciała otulić się ramionami, jednak jej lodowate dłonie jeszcze bardziej wychładzały ciało. Mimo to nie zamknęła okna.
- Nawet gwiazdy…
Poczuła pełen ciepła dotyk prosto w swoim sercu. Spojrzała w niebo i zobaczyła Ją. Gwiazdę. Jeszcze przed chwilą jej nie było, a teraz świeciła jasno i wyraźnie, spowijając całą postać Dziewczynki i migocząc w jej oczach.
- Ja posłucham.
Dziewczynka wpatrywała się w nią wzrokiem pełnym nadziei. Zaczęła opowiadać, a Gwiazda słuchała. Zawsze słuchała, nawet wtedy, gdy Dziewczynka milczała. I zdawała się rozumieć, choć czasem brakło słów, by opowiadać dalej. A choć była niewiele starsza od Dziewczynki, nosiła w sobie mądrość wypływającą z dobroci i chęci życia. Rozjaśniała mrok tej tchnącej zimnem nocy.
Kiedy nastał świt, zgasła, a dziewczynka usnęła spokojnie, oddychając głęboko. Po raz pierwszy od wielu miesięcy nie dręczyły ją koszmary. Wiedziała, że jeśli w nocy otworzy okno i zawoła, Gwiazda przyjdzie. Obiecała jej to. I dotrzymała słowa. Zareagowała na pierwszą rozpaczliwą myśl zawieruszoną między światami. A kiedy się zjawiła, do nadziei w oczach dziewczynki dołączyła wiara. I ufność: Uczucie, o którym Dziewczynka niemal zapomniała.
Ale dziewczynka, choć wierzyła w Gwiazdę, czasem traciła wiarę we wszystko inne, czasem działa wbrew wszystkim i wbrew sobie samej. Szukała u niej pomocy. Ale Gwiazda milczała. Dziewczynka wpatrywała się w nią i każdym spojrzeniem krzyczała głośniej niż grzmot towarzyszący burzy. A ona cały czas milczała.
Dziewczynka zamknęła okno i usiadła pod ścianą.
- Nawet ona… nawet ona już poszła.
W okno zapukał księżyc. Nie czekając na zaproszenie, wszedł do pokoju dziewczynki i przyjrzał jej się uważnie.
- Czemu tracisz wiarę?
- Jak mam wierzyć, kiedy nawet moja Gwiazda mnie opuściła?
- Opuściła? Milczy… ale przecież jest tam, świeci dla ciebie.
Dziewczynka uśmiechnęła się i zasnęła przy otwartym oknie, wpatrując się w Gwiazdę.
Jednak następnej nocy ta nie pojawiła się wcale. Dziewczynka czekała długo, zaciskając zimne dłonie ze zdenerwowania. W końcu straciła nadzieję.
- Widzisz?- krzyczała do księżyca.- Zniknęła! Odeszła!
- Czasem trzeba na chwilę zniknąć, żeby wrócić i być bliżej.
Gwiazda weszła do pokoju i przytuliła Dziewczynkę.
- Jesteś…
- Jestem już.

Dziewczynka i Gwiazda, dwie zupełnie inne, całkowicie obce sobie istoty. Pochodzące z innych światów, ulepione z innej gliny, żyjące na przeciwnych biegunach. Różniło je wszystko. Poza tym… poza tym były bardzo podobne.


Dla J.K. Dzięki, Gwiazda.
M.B.##edit_bysclavia 2006-06-11 19:00:12##ed_end####edit_bysclavia 2006-06-11 19:02:42##ed_end##

Więcej w dziale Opowiadania

Waga szaleństwa - Część pierwsza

Opowiadania · frija ·

Pustynny wiatr zdmuchnął płomyki oliwnych lamp. Świątynię w Hadikat as-Sahra spowił aksamitny mrok. Otulił rzeźbione ściany, wyłomy i ołtarz, osiadając także na zimnym obliczu boga. Zasnuł granatem wygasłe szmaragdy oc...

Czarnopióra

Opowiadania · iris ·

Płacz, Czarnopióra, Bo nie ocalisz śmierci przeznaczonych. Życie ludzkie jest jak kwiat, co usycha. W pył się obrócą chwała i pieśni, Upadną królestwa, wielkich czas pokona. Płacz, Czarnopióra, bo nic nie pozostanie...

Warto by się zastanowić

Opowiadania · voltharlord ·

Warto by się zastanowić I Niespodziewanie szybko zrobiło się ciemno i zimno. Galdwan nie przejmował się tym zbytnio, gdyż żar z własnoręcznie rozpalonego ogniska od kilku godzin dostarczał mu ciepła i otuchy. Las b...

Węzeł Światów - Nocna rozmowa

Opowiadania · kondias ·

NOCNA ROZMOWA Około jedenastej Krystyna usłyszała jęk. Wstała i zapaliła światło. Widząc to przez szybę w drzwiach, ja też wstałem. Otworzyłem drzwi, zobaczyłem ją pochyloną nad sfinksicą i natychmiast podbiegłem....

Bliźniacze węże

Opowiadania · sd ·

--- Bliźniacze węże --- Wszyscy poruszali się niesamowicie cicho. Najciszej jak potrafili. Tak jakby nie istnieli, jakby nie chcieli istnieć. Powoli, krok za krokiem. Cichutki odgłos metalu trącego o metal. Prawdopo...

Węzeł Światów - Przybysze

Opowiadania · kondias ·

Część I W naszym świecie PRZYBYSZE Postanowiłem opisać te dziwne wydarzenia, w których braliśmy udział – jako powieść fanta-sy, gdyż inaczej na Ziemi nikt tego nie odbierze. Co prawda będzie to fantasy dosyć niet...