Gildia Miłośników Fantastyki

Opowiadania Opowiadania

Mroczne miejsca

gamael ·

Rozdział I

Przebudzenie.




Ale wczoraj była impreza. Ale mnie czacha nasuwa.Dawno sie tak nie bawiłem. Ten pomysl na imprezke w opuszczonym domu był zajebisty. Ciekawe gdzie wszyscy się podziali? Heh pewnie wszystkie toalety są pozajmowane. Jakoś tak dziwnie cicho tu. Zauważylem w rogu wiaderko. Podszedłem do niego. Hmmmm chyba sobie jaja ze mnie ktoś robi. Coś tu jest jednak za cicho, dokładnie słysze bicie własnego serca. Ten żart im się udał. Prawie się przestraszyłem. Tylko prawie. Wiaderko było stare i zardzewiałe. Właściwie to całkowicie brązowe. W środku ,z daleka było widać jakąś ciecz. Gdy podszedłem bliżej i kopnęłem je lekko, płyn zafalował i zostawił na ścianach wiaderka czerwoną smuge.
- Jeżeli myśleliście, że dam się nabrać to się przeliczyliście kretyni. - powiedzialem to ale jakos tak nie do końca pewnie.
Odpowiedziała mi cisza. Zebrałam się w sobie i postanowiłem wyjść z pokoju. Dopieo teraz zauważyłem ,że jest tu okropnie zimno. Co dziwne, jak oddychałem nie widać było pary.
Jakoś na tym korytarzu też tak cicho. O ile pamiętam, jeszcze wczoraj stał tutaj stolik z napojami. Pewnie go wynieśli wczesniej.
- Tego zegara tu nie było. - powiedzialem do siebie . Na końcu stał stary zegar. Dużymi płatami schodziła z niego farba. Przez szklaną szybe widać było wahadło. Nie poruszało się. Popatrzyłem w jego tarcze. Godziny oznaczone były rzymskimi cyframi z jakiegoś czarnego metalu. Je również, w pewnych miejscach pokrywała rdza. Szóstej nie było wogóle. O dziwo wskazówki wciąż chodziły. Przyłożyłem ucho do szybki. Usłyszałem delikatne tykanie. Po chwili stało się głośniejsze. Zdziwiony spojrzałem znów na tarcze. Zbliżała się szósta. Czekałem w napięciu co będzie dalej. Powoli wskazówka sunęła do pustego miejsca. Gdy w końcu do niego dotarła usłyszałem płacz dziecka. Zmroziło mi krew w żyłach. Cieniutki głosik prosił o coś lecz nie mogłem zrozumieć o co mu chodzi. Wszystko skończyło się tak nagle jak się zaczęło.
-Co się tu dzieje do cholery, gdzie się wszyscy podziali?- krzyknełem z całej siły i cofnęłem sie kilka kroków. Zachaczyłem o coś pietą. Obróciłem powoli głowe i sojżałem w dół. Za mna stało kolejne wiaderko z czerwonym płynem. Ciesz leciutko falowała i zostawiała smugi na ścianach pojemnika. Tak samo jak poprzednie te również było prawie całe brązowe od rdzy.
-Bez jaj, co to jest do cholery, gdzie ja jestem , gdzie są wszyscy ?- tym razem szepnąłem.
Zegar stał na rozwidleniu korytarza. Ściana na lewo od niego wytapetowana była po staroświecku, jakieś wzorki , szare kwiaty, prawdopodobnie lilje. Prawej ściany nie pokrywała tapeta. Były na niej namalowane malutkie słoneczka, kwiatuszki, zwierzaki. Zapewne ten korytarz prowadził do pokoju dziecinnego. Nie wiem co mnie do tego pchnęło ale poszedłem tam. Gdy zbliżałem się do uchylonych drzwi ,uslyszałem skrzypienie. Przez uchylność wydobywało się czerwone światło. Nie wiedząc czego moge się spodziewać , otworzyłem je niepewnym ruchem. To był pokój zabaw. Prawdopodobnie. na podłodze leżały kredki, pluszowe misie, wszystkie z powyrywanymi kończynami. Nie było żadnych mebli. Ze ścian ,w równomiernych odstępach wystawały gwoździe. Stare , zardziewałe gwoździe. Wszystkei ściany pokrywala rdza , tak jak by były z metalu. Na środku pokoju stała huśtawka. Taka jak na wielu podwórkach. Siedziało na niej dziecko. Najwyraźniej dziewczynka bo miała długie włosy. Szatynka.
- Pobawisz się ze mną ? - odezwał się głos w mojej glowie.
- Kim jesteś? - spytałem przerażony.Zdawało się, że gwoździe wysunęły sie kawałek, wszystkie.
- Pobawisz się ze MNĄ ?- zapytała niewinnym, prawie płaczliwym głosem, ale ostatnie słowo powiedziała mocniej.
- Ale jak ???
-HIHIHI pohuśtaj mnie - zachichotała dziewczynka ale brzmiało to bardziej jak śmiech dorosłego mężczyzny
Podszedłem do huśtawki. Całą była drewniana. Pomalowana na jaskrawo niebiesko co kontrastowało z reszta pokoju. Co jeden mój krok , gwoździe wysuwałysię coraz bardziej. Gdy wyciągnęłem drżącą ręke do dziewczynki, ta najpierw uschła mi w oczach, zeszła z niej skóra, póżniej mięso, został tylko szkielet. W panice rzucilem się do tyłu ale zachaczylem o jakiegoś misia i runęłem na plecy. Wszystko nie trwało dlużej niż minuta. Po chwili uslyszałem metaliczny dźwięk. To gwoździe zaczęły wypadać ze ścian. Z pozostałych po nich dziurach zaczął sączyć się czerwony płyn. Teraz nie miałem wątpliwości. To była krew. Wstałem szybko z podłogi wybieglem z pokoju.

Więcej w dziale Opowiadania

Waga szaleństwa - Część pierwsza

Opowiadania · frija ·

Pustynny wiatr zdmuchnął płomyki oliwnych lamp. Świątynię w Hadikat as-Sahra spowił aksamitny mrok. Otulił rzeźbione ściany, wyłomy i ołtarz, osiadając także na zimnym obliczu boga. Zasnuł granatem wygasłe szmaragdy oc...

Czarnopióra

Opowiadania · iris ·

Płacz, Czarnopióra, Bo nie ocalisz śmierci przeznaczonych. Życie ludzkie jest jak kwiat, co usycha. W pył się obrócą chwała i pieśni, Upadną królestwa, wielkich czas pokona. Płacz, Czarnopióra, bo nic nie pozostanie...

Warto by się zastanowić

Opowiadania · voltharlord ·

Warto by się zastanowić I Niespodziewanie szybko zrobiło się ciemno i zimno. Galdwan nie przejmował się tym zbytnio, gdyż żar z własnoręcznie rozpalonego ogniska od kilku godzin dostarczał mu ciepła i otuchy. Las b...

Węzeł Światów - Nocna rozmowa

Opowiadania · kondias ·

NOCNA ROZMOWA Około jedenastej Krystyna usłyszała jęk. Wstała i zapaliła światło. Widząc to przez szybę w drzwiach, ja też wstałem. Otworzyłem drzwi, zobaczyłem ją pochyloną nad sfinksicą i natychmiast podbiegłem....

Bliźniacze węże

Opowiadania · sd ·

--- Bliźniacze węże --- Wszyscy poruszali się niesamowicie cicho. Najciszej jak potrafili. Tak jakby nie istnieli, jakby nie chcieli istnieć. Powoli, krok za krokiem. Cichutki odgłos metalu trącego o metal. Prawdopo...

Węzeł Światów - Przybysze

Opowiadania · kondias ·

Część I W naszym świecie PRZYBYSZE Postanowiłem opisać te dziwne wydarzenia, w których braliśmy udział – jako powieść fanta-sy, gdyż inaczej na Ziemi nikt tego nie odbierze. Co prawda będzie to fantasy dosyć niet...