Sir Galahad kroczył ostrożnie obok swego giermka, następnie wręczył mu lejce wierzchowca, obnażył miecz i ruszył do groty smoka; po chwili Hajduk usłyszał krzyk swego nauczyciela i zobaczył przerażający widok: kamienną k...
Opowiadania
347 tekstów
– Dobrze! Wyślę cię do Krain Ościennych jako agenta, lecz pamiętaj, że musisz być do naszej dyspozycji przez dwadzieścia cztery godziny. Jeżeli spróbujesz uciekać, policzę się z tobą osobiście, a tego możesz nie przeżyć,...
Był środek mroźnej zimy. Na dworze dął potężny wicher. Tolmir siedział w karczmie „Pod Urwanym Łbem”, popijając grzane, krasnoludzkie piwo z miodem. Wyglądał trochę głupio, ponieważ był jedynym krasnoludem w karczmie. Je...
Wprowadzenie – Północne Pustkowia Arlon, tak go nazywano. Imieniem możnych. Nie był on jednak, jednym z wielkich Vājazich, nie nosił też znaku żadnego plemienia. Podobno urodził się w dalekiej krainie, gdzie pamięć...
Od dwóch tygodni po okolicy krążyły straszne wieści. Mówiono, że do miasta zbliżają się Mroczni. Mówiono, że to straszna sekta ludzi i elfów poddanych demonom. Mówiono, że przychodzą, by zabijać. Nie mieli innego celu ja...
- Zniszczymy barbarzyńców! – głos starszego wciąż dźwięczał mu w uszach, nawet teraz gdy bezszelestnie posuwał się przez leśne ostępy wraz z dobraną grupą zaufanych kompanów. - Powstrzymamy te ludzkie zwierzęta nim całko...
Malutkie, krystaliczne ziarenka wiary, przesypujące się pomiędzy palcami. Gdy ciało tężeje w oczekiwaniu tego co ma nastąpić, a strzykawka drży w kościstych palcach. Potem już tylko jeden spazm, zimno metalowej igły odna...
Ogłuszający ryk poniósł się po równinie gdy, niby ocean stali co podnosi się z brzegów by zmiażdżyć wszelki opór, ruszyły pancerne zastępy orków co, jak fala przez piaszczystą wydmę, przetoczyć się miały przez oddziały b...
Jechali w miarę wolno. Niekiedy tylko, sznur naprężał się, dając do zrozumienia Izmelowi, że musi przyspieszyć. Słyszał, jak kopyta koni, spokojnie stąpają po ubitej drodze. Oprawcy rozmawiali rzadko, w zasadzie, nie roz...
Nagle znalazłem się w górach. Nie wiem. Alpy, Himalaje, dużo śniegu, zimno. Nie pamiętam, co miałem na sobie. Idę ścieżką pod górę. W zamieci widzę jakieś schody, bramę - próbuję biec, ale upadam. Dzwony dzwonią. Jeste...
Runo pierwsze: Gniew morza Na niebie błyskały gniewne gromy, wyciągając swe szpony ku ziemi niczym gałęzie drzew i zalewając niebo różem. Miryjczycy, którzy chlubią się swymi żeglarskimi dokazaniami, znają trzynaście r...
Lili stała właśnie na środku pokoju i prasowała swoją nową, czerwoną sukienkę, gdy rozległ się głośny dźwięk dzwonka. Niewiele myśląc podeszła do drzwi i już przekręcała klucz w zamku, gdy zdała sobie sprawę, że ma na so...
Glortian niepewnie kroczył po brukowanej ulicy w dzielnicy slumsów miasta Konrint. Od urodzenia, przez 26 lat mieszkał w tym mieście i ani razu nie znalazł się na tej mrocznej, wąskiej uliczce prowadzącej, wydawać by się...
Jest ciemno… Bardzo ciemno… i cicho… Kiedy się obudziłam, nie wiedziałam gdzie jestem i co tu robię. Ciemność, która otulała mnie jak płaszczem była dla mnie osłoną, ale była tak nieprzenikniona, że stawała się zagrożeni...
Jeżeli tam tylko krew się lała? Jeżeli patrzyłeś na kompana, a po chwili na leżące ciało ze zmasakrowaną głową, z której mózg wypływał, a na ziemi walały się poćwiartowane członki innych kolegów, to czy..? Czy w tytule n...
Bestia nie miała szans. Wzięta z zaskoczenia nie zdążyła się uchylić przed spadającym ostrzem. Jej wielkie, kotopodobne ciało padło na ziemie z rozciętym łbem. Drow wytarł miecz o jej futro, pochylił się nad nią i uważni...
Siedziałem w nieskazitelnie zielonym gabinecie lekarskim, a jedyne, co pamiętam najlepiej, to zielona piłka . Miała mi pomóc. - Co to ? - zapytałem - Lekarstwo - odpowiedział skupiony lekarz. No tak, przecież wiem. Mogł...
3 Maj Nazywam się Diego. Dzisiaj rozpocząłem wędrówkę po rozległych krainach Fallathanu. Moja rodzinna wioska żegnała mnie bardzo czule, zobaczymy co będzie dalej... 4 Maj Moja pierwsza noc pod gołym niebem zakończyła...
Nadszedł kolejny dzień. Słonce świeci dwa razy mocniej niż w rodzimym Girionie. Wiatr przynosi znad pustyni duszny skwar, którego w żaden sposób nie chłodzi bliska rzeka. W falującym powietrzu widać zbliżającą się armię...
Rozdział 1:Rozstanie -Wstańże w końcu, to już ten dzień! -Jeszcze tylko chwilka, proszę!- rzekł młody Elf przeciągając się leniwie. Spojrzał na stojącą nad nim siostrę, miała olśniewającą suknię lazurowej barwy, spowija...