Powoli budził się świt, a wraz z nim wszystko, co żyło według odwiecznego rytmu natury. Niebo przybrało odcienie różu i pomarańczy, których nie powstydziłaby się sama Eos. Pierwsze, nieśmiałe jeszcze promienie słońca łag...
Opowiadania
347 tekstów
Bieg. Szybko, szybciej! Upadek. Wstać, podnieść się, biec, uciekać! Zapach krwi i palonych ciał brutalnie wdziera się w nozdrza, dusi, mdli. Szybko, szybciej! Strach paraliżuje, zaciska krtań, mąci w głowie. Żar bije od...
- Hej, ty! Wstawaj! Wyrwany z błogiego snu Korin przeciągnął się i ziewnął. Leżał na wygodnym łóżku w swoim pokoju w gospodzie, zaś nad nim stała Zeida. I wcale nie wyglądała na szczególnie rozradowaną. - Myślisz, że...
Stos zapłonął nagle. Ciemności nocy ustąpiły miejsca płomiennej łunie, zlizywane pałającymi jęzorami. Huk i trzask zmąciły ciszę. Śmiech, upiorny i pełen nienawiści, wdarł się w pieśń ognia, nasycając ją nowymi znaczenia...
Am Ha Arec* - (1) Mercado Starzec dokładnie pamiętał tamten dzień. Pamiętał te ciężkie, kłębiaste chmury, wiszące nisko nad ziemią. Wszystko wokół było ciche, jak gdyby świat zamarł, czekając na coś, co mogło nie by...
Tharon siedział przy swoim starym biurku pogrążony w swoich notatkach. Już od bardzo dawna głowił się nad rozwiązaniem zagadki, która właśnie leżała przed nim zapisana na starych pergaminach. Pozornie zadanie wydawało si...
Kobieta mieszkająca samotnie w olbrzymim, starym domu w sporej odległości od miasta przeważnie wzbudza zainteresowanie. Najczęściej zostaje ona ochrzczona wariatką i staje się obiektem kpin, a w najlepszym wypadku otrzym...
1) Biały wierzchowiec zarżał. Dwóch gwardzistów przerzuciło ciemny kształt przez ramię, i poczęło mozolnie wspinać się na nabrzeże. Ciemne zaułki w Kurast, największym porcie na Morzu Piratów, wydały się zamierać w ocz...
Tym razem przebudzenie było przyjemne, po raz pierwszy od dłuższego czasu. Więcej, od czasu tak długiego, że Korin zdawał się być tą przyjemnością równocześnie uradowany i onieśmielony. Przywykł już do piasku za kołnierz...
Tej nocy nie ułożyli się ponownie do snu. Przygoda z wilkami wywarła na Korinie tak niekorzystne wrażenie, że poprosił Zeidę, aby jak najszybciej wyruszyli w dalszą drogę. - Zrobimy długi postój w ciągu dnia, ale teraz...
Słońce powoli chowało się za horyzontem, rzucając rozproszone promienie w barwach purpury, pomarańczy i złota, na stare, potężne, rosnące gdzie tylko okiem sięgnąć drzewa. Gdzieś w oddali usłyszeć można było tętent kopyt...
Cz.1. Złodziej rozejrzał się po pierwszej komnacie grobowca. Stare wytarte gobeliny zdobiły dwie z czterech równych ścian, pozostałe dwie były puste, chociaż można było zauważyć, że kiedyś i tutaj wisiały tkane ozdo...
Prolog Jak głoszą stare legendy, kiedy któryś z bogów traci swoich wyznawców i popada w zapomnienie, rozpływa się w nicości. Legendy jednak nie mówią całej prawdy. Po każdej z boskich istot pozostaje w naszym świecie...
Jeśli jesteś zagorzałym chrześcijaninem, bądź, co gorsze, fanatykiem religijnym a wszystko, co wiąże twoje życie z Bogiem, kościołem i całą resztą tego światka, jest dla ciebie tematem tabu, po prostu podaruj sobie tą hi...
Jak dobrze pamiętał, tu zawsze tak śmierdziało. Wydawało się, jakby ten zapach był wpisany w charakterystykę tego miejsca już od bardzo dawna. Stał się jego nieodzowną częścią, klockiem bez którego runęłaby cała układank...
WPROWADZENIE Na zamku królów zazwyczaj było spokojnie. Do czasu... Kiedy pojawiła się dwójka roztrzepanych dzieci, ciszę zastąpił wieczny harmider. Władca nigdy nie sprzeciwiał się ich niesamowitym zabawom. Cieszył s...
„Żadnej żądzy, żadnej wiary, miłości nie ma we mnie” Zygmunt Krasiński, „Nie-boska komedia” Pan Wysocki otulił się szczelniej płaszczem i ukrył twarz w szaliku. Złorzeczył wszystkim meteorologom tego świata. Na wig...
W pierwszej chwili myślałem, że to kac. Ale przecież ja nie mogłem mieć kaca. Mimo to czułem pulsujący ból w głowie. Co się stało? Po chwili zacząłem sobie przypominać. Snorrsorg, gospoda... wędrowiec! Szybko otwor...
Brama podniosła się z łoskotem przesuwających się łańcuchów. Tajemniczy jeździec pojawił się na gęsto brukowanej drodze miasta. Zatrzymał na chwilę konia i ostatni raz z ulgą w sercu spojrzał na gęstniejący w wieczornej...
- Upał jest najgorszą rzeczą, jaką kiedykolwiek wymyślono – wydyszał Korin, ocierając pot z czoła wierzchem dłoni. - Ciesz się, że wędrujemy wzdłuż linii lasu – burknęła Zeida. Szła teraz w cienkiej, zwiewnej bluzce i...